Stary sługa






— A ja? powtarzał, a ja?...
Ale nikt mu już nie odpowiadał Teressa z Alfredem znikła w ciemni lasu, posławszy Zmorę z tajemniczem jakiemś poleceniem do karczmy; kozacy wyskoczyli za panem; Ekonom, oczekując
ciągle kolei, pozostał sam jeden.
Zmora tym czasem fajkę zapaliwszy — ktoby go podejrzywał o tyle przebiegłości! — poszedł z groszem do Sury na wódkę.
Żydowica kręcąc się, nie bardzo uważała jak się zbliżył do Fruni, rozciął sznurek wiążący ją, i rzekł jej w ucho: — Uciekajcie, a śmiało....
Nie trzeba jej było mówić dwa razy, nim żydzi się upamiętali,. mignęła im przed oczyma; była już za karczmą i leciała wprost do lasu...
W chwilę potem na trakcie w przeciwną od miasteczka drogę, żywo Zaturkotał w galop pędzony wózek....
Juchim rzucił się do drzwi, Naścia z kądzielą za nim, Belfer zerwał się z ławy dzieci z pościeli, Sura upuściła garnek i rozbiła nadzieję wieczerzy; Zmora z siekierą,
okrutnie wrzeszcząc, wyleciał także, pobudzili się od hałasu stróże, ale Frunia już była znikła.
Okrutny zamęt powstał w karczmie.
Juchim, któremu widać chodziło o jeńców, zapaliwszy drzazgę przyskoczył niespokojny do drzwi komory, te były zamknięte i dobrze podparte.
Coś go jednak tknęło, odwalono drąg, otwarto je, i wszyscy krzyknęli.
W komorze leżał jeden tylko ekonom, zwijając się wściekły z gniewu. — Gwałt! gwałt!
porwał się żyd za włosy, co to się stało! ja będę odpowiadać! ja zginiony! ja przepadły! Trzymaj tego łajdaka! trzymaj!
I rzucił się na Boikowskiego, bojąc się, zęby i ten nie uszedł mu jeszcze.
Zmora rachując na to, że w komorze nie był, a o jego współuczestnictwie nikt nie potrafi dać świadectwa, nadzwyczaj gorliwie pomagał żydowi i straży po niewczasie, klnąc
zawzięcie zbiegów..


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>