Stary sługa





— Panna Justyna musiała się w lesie zabłąkać, odpowiedział Stanisław spokojnie; zdaje mi się nawet, że jej głos i śpiew tego trzpiota Fruni słyszałem przed pół godziną
gdzieś za Okopami.... Ale niech się pani nie boi, w lesie zwierza nie ma, trochę tylko będzie strachu.
— Wysiądzie mój stary.... może ci czego potrzeba.
— Zaraz, zaraz, niech-no pani sobie idzie do pokoju bo wilgoć, a ja się powoli wygramolę.
Pani Żacka uwierzywszy tej całej historyi, Weszła nazad do pokoju, a ludzie zanieśli Stanisława do ciasnej jego izdebki, i złożyli na łóżku.
— Poślijcie teraz po cyrulika, rzekł cicho; tylko tak żeby pani nie wiedziała.... bo obie nogi mam połomane....
To mówiąc stary obejrzał: się na krzyż Chrystusa stojący na ołtarzyku, i jakby mu ofiarował cierpienie swoje, westchnął lżej nieco.
Na chwilę uspokojona pani Żacka, w miarę jak wieczór w noc się przemieniał, poczynała znowu z największą rozpaczą co było w domu ludzi rozsyłać, roz-
pędzać, a sama we
łzach usiadła na ganku załamując ręce... Wieczór zszedł cały, a o Justysi ani słychać.
Przywiezienie pokaleczonego Stanisława doszło z ust do ust na folwark i domyślna ekonomowa stanęła osłupiała na chwilę, nie mogąc pojąć co on tam pod Okopami robił, a nie
wątpiąc, że był świadkiem porwania. Wkrótce jednak rozśmiała się z własnego strachu i tupiąc nogą zawołała: Musi się udać i już się udało kiedy jej niema.
Trudno opisać co przez tych kilka śmiertelnych godzin działo się z panią Żacką...
traciła przytomność, wyrywała się iść sama, wołała, płakała, dostawała serdecznego śmiechu i mdłości, a Kunegunda, niewiedząc już co począć, wciąż tylko
świętościami ją zegnała.
Około jedenastej ukazało się światełko latami na drodze od Zapadni, za niem powolnie posuwający się powóz.
Zaledwie błysło, wdowa już leciała naprzeciw niemu, czując tam dziecię swoje.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>