Stary sługa





Wylękły ale zuchwały napastnik popchnął starca, obalił go pod koła i krzyknął na ludzi:
— Ruszaj! co koń wyskoczy! ruszaj!.
Jęk tylko głuchy dał się słyszeć, gdy koła gruchotały nogi Stanisławowi, który konwulsyjnie jeszcze się podniósł!
i ręce wyciągnął, wołając ratunku niezrozumiałym głosem....
Konie parsknęły, rzuciły się, i drożyną ku Zapadni uniosły drogie dziecię zprzed zamglonych oczów starca,
W boleści w rozpaczy, Stanisław ostatka głosu dobywał, a echo tylko
powtarzało, jakby na szyderstwo, próżne jego wołanie:
— Ratujcie! do mnie! ratujcie!
Nic na krzyk nie odpowiedziało, Bolesława nie było!
Nie pomyślał w tej chwili poczciwy sługa o swoich nogach, które koła połamały, ani o rozbitej głowie; — serce i myśl szalały goniąc za ukochanem dziecięciem.
Nikt nie przybywał, zmrok padał coraz gęstszy, coraz w lesie ciemniejszy, krzyk powtarzany wysilał się napróżno.
Więcej on w tej godzinie bezsilnej rozpaczy uczuł -boleści niż przez całe życie; — siły go opuszczały, nie stawało już głosu.
Wtem głuchy szmer, potem coraz wyraźniejszy tętent dat się słyszeć wdali, i zbliżał się szybko od strony Kluków ku Okopowi.
— To oni!
o mój Boże, weź mi życie, byłem ją ocalił! zawołał stary — to oni — nie.... to nie oni... Tętent się zawraca... zbliża.... stanęli.
Począł wołać, znowu i głos nareszcie znany, upragniony głos zbawcy, dał się słyszeć z drugiej strony Okopów.
Minęła chwila jeszcze nim potrafiono wynaleść wołającego starca; on już niecierpliwy, ślady krwią swe znacząc pełznął ku nim, nie mogąc powstać na nogi.
— To ty!
co to jest! zawołali razem Bolesiaw i Derewiański, widząc go na ziemi i straszliwie pokaleczonego.
— A!
nieszczęście, słabnącym głosem zawołał starzec — śmierć — gorzej — nieszczęście — panna Justyna porwana! Lećcie, gońcie — ratujcie. Kto w Boga wierzy!
powieźli ją drogą ku Zapadni!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>