Stary sługa





Ja ręczę za pana Alfreda, ie ci się potrafi odwdzięczyć, i da parę tysięcy posagu.
— Bo właściwie bezemnie by nic być nie mogło!
ocierając zapłakane oczy odezwała się Frunia.
— Niezawodnie!
z szyderskim śmiechem poparła Teressa; ty zrobisz wszystko, tobie to będzie winien; ale nie cofaj-że się od połowy i nie odkładajmy.
Idę do męża i wyprawieni go zaraz do Otrębów na całą noc, bo posłaniec i kartka zdradzie mogą.
Nim pojedzie, trzeba zęby się postarał wprzód Stanisława wyprawić, do miasteczka!
— Panie Michale, zawołała przez okno, chodźno tu proszę, chodź, a żywo!
— A co? spytał!
Żona pociągnęła go do drugiego pokoiku i poczęła żywo, gorąco szeptać mu na ucho, kończąc głośniej:
— Zwijaj się, im prędzej skończym tem lepiej.
Co ma być niech będzie zaraz!
Boikowski, choć mu to w smak nie było, rad nie rad musiał posłuchać; namyślił się trochę, pomarudził, w nadziei ze może co przeszkodzi; wreszcie, kazawszy sobie osiodłać
konia, poszedł do dworu, namyślając się jak na jutro Stanisława odprawić.
Nim przeszedł sad i ogród, wynalazł środek, i śmielszym krokiem posunął się do pokoju pani, która go zimniej niż zwykle przywitała, mierząc okiem nieufnem.
W twarzy poczciwej a słabej kobiety malowała się i bojaźń, jaką natchnęli ją ludzie, i nieco dawnej życzliwości, zaufania, które powrócić pragnęło.
— Cóż tam panie Boikowski? spytała go powolnie.
— To, proszę Jaśnie pani, wynikła mi pilna potrzeba posłania do miasteczka kogo pewnego.
Jabym sam pojechał, ale jutru muszę koniecznie oddalić się dla dopilnowania osobiście kosarzy co na Medweżem kosić będą, a tu po pieniądze nie mam kogo posłać.
I to pilne i to pilne...
— Jakto? czyż nie masz kogo zaufanego z gospodarzy?
— Wszystko to, z pozwoleniem Jaśnie pani, hałastra i łajdactwo; upije się, zgubie może, a to grosz nie mały.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>