Stary sługa






To mówiąc rozbierał napróżno wszystkie swoje czynności najdrobniejsze i winy w nich znaleźć nie mógł.
— Ha!
dodał w końcu, boleść jest zwykle niesprawiedliwą; biedne dziecko cierpi i wszystkich oskarża o to... potrzeba znieść, ona sama pomiarkuje, jak jest niesprawiedliwą.
Wieczorem gotował się Stanisław do przechadzki z Justysią, wedle zwyczaju i raz pierwszy dano mu znać, ze panna pójdzie sama z Frunią.
Ta wiadomość raziła go jak piorun i przestraszyła niewymownie; zadrżał, zastanawiał się, potoczył obłąkanemi oczyma, załamał ręce i upadł na krzesło wołając.
— Co (o jest? co to się stało? Chwila rozmysłu dodała mu odwagi.
— Chcesz czy nie chcesz, pójdzie za tobą Stanisław choć zdaleka, rzekł do siebie; nie bardzo ja wierzę temu trzpiotowi Fruni; powlokę się za niemi tak, żeby mnie nie widziały.
Jak powiedział tak zrobił, i kryjąc się za płotami, za krzewami, za domostwy, wywlókł się smutny za swojem dziecięciem, z sercem pełnem trwogi i żalu.
Frunia tymczasem korzystała ze swego niespodziewanego zbliżenia do panienki; zcicha, ostrożnie, zdala poczęła mówić o Bolku.
Milczała w początku Justysia, czując, że takie uczucie jak miłość nie odkrywa się przed lada powiernicą; —ale dała mówić dziewczynie, a ta uzuchwalona, wprowadziła ją w
obojętną na pozór ale dwuznaczną rozmowę.
Stanisław, idący zdaleka, nic nie słyszał, żywą jednak rozmową niepokoił się wielce i niewiem czyby był wytrwał, gdyby przechadzka nieco dłużej przeciągnęła się.
Justysia sama skróciła ją i zawróciła się do domu. Stary sługa zaczaił się pod pochyloną wierzbą, przepuścił swoje dziecko, i znów powoli szedł ku domowi za niemi.
Skoro wróciły, Frunia co najspieszniej poleciała na folwark, donosząc jak się to szczęśliwie stało, ze odtąd razem odbywać będą przechadzki, ze mogą zabłądzić, Że
najłatwiej będzie Justysię pochwycić...


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>