Stary sługa





Ale wedle wszelkiego podobieństwa tak być nie może; ona odbierze, za drugim listem odpisze. W tych listach potrzeba ją namawiać na ucieczkę z domu na wykradzenie się.
Będzie walczyć, będzę się bać Justysia, bo to wielka trusia, ale go kocha a matka nie pozwala, pewnie da się namówić. To już Frunia dopomoże; ona będzie naszą prawą ręką.
Skończy się na tem, że wykradnie się dla Bolesława, a ty ją pochwycisz i uwieziesz. Potem matka przebaczy, wykradzenie muszą ślubem zamalować, i koniec... A cóż? nie dobrze?
Alfred się wzdrygnął.
— Ale to ohydna zdrada! zawołał.
— Zdrada!
uśmiechnęła się ekonomowa, może i zdrada, ale kiedy pokazuje się że siedm grzechów głównych, jak ten nieporównany Sue dowodzi, są tylko siedmią zpotwarzonemi cnotami, na
których się ludzie nie poznali, zdrada także moie być cnotą, przynajmniej czasem.
— Ale Justyna?
— Popłacze, przywyknie, z losem się zgodzi i oszukiwać cię będzie!
— Ale świat i ludzie!
— Któż tam będzie wiedział jak się to zrobiło!
Alfred stanął zamjślony.
— Nie, rzekł, to szkaradne! ty sobie żartujesz ze mnie.
Na twarzy Teressy szatański błysnął uśmiech; oczy jej zaiskrzyły się jak u dzikiego zwierzęcia a rumieniec wstydu na chwilę nie oblał jej twarzy, z której życie niepoczciwe
starto wszelki srom i uczucie.
— Szkaradne! powtórzyła — nie! zachwycające!
powinieneś uwielbiać mój geniusz, który ci potrafił z niepowodzenia upleść pomyślność, a zamiast podziwu i podzięki, ty się wzdrygasz!
Z ciebie nigdy nic nie będzie; tyś dzieciuch!
— Dzieciuchem nie jestem, odezwał się obrażony Alfred; ale miara i granica we wszystkiem — to przechodzi....
— To cię żeni.
— Ale w jaki sposób?
— Pewnie i nieohybnie, jeśli się na spooby oglądać będziesz, nic nigdy nie zrobisz. No? jakże?
— O! to potrzebuje namysłu. Ruszyła ramionami kobieta.
— Zatem dobranoc ci, myśl i rób sobie co chcesz.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>