Stary sługa





— Student rozpiął jeden guzik jakby go otrzymane zwycięztwo dusiło i piersi jego gniotło; Frunia spójrzała na niego z podziwieniem, Paliba kiwnął głową, potarł włosy i
czując potrzebę zawyrokowania, odezwał się stanowczo: — Ba! ba!... tego!
W tym rodzaju rozmowa toczyła się niezmiernie długo, ale stenografować jej braknie nam cierpliwości.
Pisarz, pomimo nęcących wdzięków dwóch bóstw, musiał odjechać po pierwszej szklance herbaty, którą na ten raz pił bez wódki, nie chcąc drażnić skrytej swej słabości do
tego pociągającego trunku.
Student i pan Paliba chcieli jeden drugiego przesiedzieć, i mocno się na swych krzesłach porozpierali, ale pan Sędziszewski wkrótce przypomniał sobie ojca i jego admonicye niekiedy
zbyt dobitne, a ze go i cygaro w niebezpieczny i kompromitujący sposób nudziło, cofnął się.
Paliba z widoczną radością uściskał odjeżdżającego, że nawet powiedział ma na drogę:
— Padam...
tego; po czem przysunął się jeszcze bliżej do pani Boikowskiej, ale ta widząc rosnący niepokój Fruni, zbita go z tropu, zapytaniem.
— Prosiłam pana o pozwolenie mi koni do miasteczka; mąż mój swoich nieustannie potrzebuje; spodziewam się, że mi ich pan nie odmówisz?
Była to jeszcze jedna słaba strona pana Paliby, ze konie swe lubił, pielęgnował i cenił nadzwyczajnie; zmięszał się więc bardzo, coś zabełkotał i wymownie rzekłszy: — A!...
tak... tego — lecz... porwał za czapkę, pożegnał się i uciekł. Rozśmiała się gospodyni.
— Widzisz Franiu, jakiem go prędko odprawiła; czuję, że mi masz coś pilnego do powiedzenia; chwała Bogu pozbyłyśmy tych nieznośnych parafianów.
— Kupę rzeczy nadzwyczaj walnych przynoszę ci, szybko poczęła Frunia —
tylko słuchaj! nadzwyczaj ważne i osobliwsze nowiny!
— Mówie, zmiłuj się prędko!
Frunia żywo chodziła po pokoju trzymając się za głowę i powtarzając: — Najciekawsze rzeczy, najciekawsze...
— Mówże, proszę cię.
— Nadzwyczaj ważne...
— Zaczynaj Fruniu!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>