Stary sługa





coraz żywiej spytała pani Żacka, zapominając o dwojgu młodych zostawionych w pierwszym pokoju. Juściż nie kradnie, nie rozbija, nie...
— Wszystkiego tego jest po trochę, tylko inną formą: kradnie bo ma długów tyle że ich nie będzie w stanie popłacić, robi jeszcze nowe, i wie ie nie będzie miał ich czem
oddać. Zabija, bp młodzież najniepoczciwiej psuje. — Ma Boga! panie Derewiański unosisz się; cóż on panu zrobił?
— Co mi zrobił! Nic a nic!
owszem byłem przyjacielem jego poczciwej matki i ojca, dobrze mu życzę, i właśnie dla tego w oczy i za oczy tak surowo go sądzę.
Pani mówisz, ie się uprzedzam; ja jeszcze pobłażający jestem.
— Ale to fałsz przecie, żeby tak źle miał być w interesach; mówiono mi nawet że dobry gospodarz!
Na te słowa wymówione serio, Derewiański tak dziwną zrobił minę, tak się zdumiał, a nareszcie tak homerycznym parsknął śmiechem, biorąc się przez ostrożność za boki, że
wdowa spłonęła z gniewu i niecierpliwości.
— W Imię Ojca! któż to pani mówił! kto to pani mówił! Toż nie bez przyczyny, nie bez kozery tak panią oszukują. On gospodarz!
on gospodarz!
I począł znowu latając po pokoju, zagarniając i rozrzucając swych włosów kupkę, tak się śmiać, jakby śmiech ten nie pohamowany nigdy nie miał ustać.
Wdowa zacięła usta trochę gniewna_._
— On gospodarz! powtórzył stając nareszcie. Przecież jak żyw nie był na polu chyba z chartami; całe dnie gra w karty!
Stracił co gdzie tylko miał.
— Ale pan zapomina, że stryj był główną przyczyną jego strat, przerwała pani Żacka.
Na te słowa Derewiański śmiać się poprzestał, i nagle przechodząc do smutnopoważnego tonu, rzekł powolnie:
— Ktoś widzę Acani Dobrodziejce androny tu poplótł o nim; a ze
te zapewne nie bez celu, czuję się więc w obowiązku powiedzieć jej o nim zimną a gołą prawdę; nic nadto, nie mniej. Chciej że mnie Acani Dobrodziejka wysłuchać.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>