Stary sługa





Ze spokojniejszem sumieniem nie szedłbym do niej za własnym synem przemówić, bo ten za kim się wstawiam, poczciwy, zdolny i najpiękniejszych nadziei chłopiec.
Nie wątpię, ze i pani go ocenić potrafiłaś. Mówię o przytomnym tu Bolesławie Wilczku.
Z razu Sędzinie trudno było i słowa wymówić, tak się mocno zmięszała; ale przyszedłszy powoli do siebie, odparła cicho:
— Bardzo mu jestem wdzięczna, prawdziwie umiem to
uczuć... ale... ale..
— Niech mi pani daruje otwartość moją, nie przyjechałem tu dobijać się zaraz o stówo, o przyrzeczenie; wiem, ze to rzecz wielkiej wagi.
Przybyłem tylko polecić go pani i niejako zaręczyć za niego, choć zdaje mi się nie potrzebuje zaręczeń kto go zna.
Sędzina się tem troche ośmieliła.
— Szanowny panie Derewiański, szepnęła. — Znasz-że go tak dobrze z bliska?
— Jak własne dziecko.
— Nie przeczę, ze to jest piękna dusza, charakter miły, ale...
— Otwarcie, proszę pani, otwarcie... — Pozwalasz?
— Najmocniej proszę — jak najszczerzej, po przyjacielsku.
— Zważ więc, kochany Derewiański, zważ moje położenie matki, zważ potrzeby i powiedz czy mogę pomyśleć _nawet _o takim wyborze dla Justysi?
Chłopiec młody, niedoświadczony, niegospodarz, poeta!...
Znasz nasze interesa, potrzebę opieki, moje zdrowie; ja muszę szukać człowieka któryby był czynny, wytrawny i zapewnił jej i mnie spokojność.
— Wiem doskonale czego pani potrzeba, i dla tego nie zawstydzę się z Bolesławem. Pani go widzę zna mało i sądzi powierzchownie; to człowiek gruntowny choć miody.
Dla pani potrzeba właśnie zięcia z charakterem i sercem, któryby ją otoczył troskliwością, delikatnością, staraniem.
Dał on dowody w obejściu z matką, jak umie czuć i spełniać obowiązki. Pani ktoś nieprzyjazny zapewne odmalował go marzycielem, poetą; takim on nie jest.
Lubi książki, nie przeczę, ale dla nich nie opuszcza pracy jaką mu Bóg wyznaczył.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>