Stary sługa





Eskulapie serca mego, Hipokratesie mej duszy, Gallienie moich myśli, nie wystraszaj mi Bolka!
— Ale dajże mi pan pokój! nie wstrzymuj mnie, tu potrzeba co najprędzej ratować.
Pospieszył do Bolesława, ale zaledwie oddalono panie Żacką, a on porozcinawszy odzienie rany opatrzył na prędce, taką zrobił minę, tak nosa spuścił, tak się zmięszał, że
Deiewiański musiał go w bok uderzyć przypominając obowiązkową odwagę.
— Serce moje! bądźże doktorem, a nadewszystko mężczyzną.
W ręku jedna tylko kość była draśniętą, ale żaden ważny muszkuł, żaden organ nie został naruszony. Kula przeszywszy ją, odłamawszy kość trochę, utkwiła wboku.
Ta rana była nie głęboka i wyjęcie kuli nie trudne.
Bolek świszcząc zniósł pierwsze obejrzenie; myślał o tem, żeby Derewiańskiego i doktora nie straszyć; pomimo to jednak Chwacki dwa razy pić musiał wódkę nim dokończył
obandażowania, poczem poleciał do Stanisława.
Tu przy wieku i osłabieniu straszniejszem było złamanie nóg obudwóch, staremu nie tak łatwo zrastają się kości, a ciało szafując na to siły swoje, wycieńcza się i niszczy.
Oddalono Justysię, która odeszła do matki, stary wziął swój różaniec, kazał sobie krzyż przynieść, i tak z modlitwą na ustach zniósł mężnie boleść, którą
błogosławił.
Jak tylko powóz Justysię i jej obrońców wiozący zatoczył się przed ganek, nim jeszcze powysiadali, już niespokojna Teressa, która go z daleka zobaczyła, z krzykiem pobiegła do
stajni.
— Konie do wózka! zawołała. Konie do wózka!
Sama pochwyciła pieniądze, droższe swe sprzęciki, obwinęła się salopą porwaną naprędce, nie zapomniała o fajce, a zostawując dziecię o którem nie pomyślała nawet,
chłopaka zepchnąwszy z kozła, mimo ciemności sama się powożąc, ruszyła w świat nie żałując koni.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>