Stary sługa






— Mój drogi, mój poczciwy Stanisławie! nie wiemy jak ci odpłacić, jak cię dziś przebłagać, wołała wdowa; myśmy ci tyle, tyle winne!
— E! nic!
ocierając łzę mówił stary po cichu — to chwała Bogu, ze panienkę uratowali; reszta to mała rzecz; mnie już nie wiele świata zostało; na drugim czeka mnie mój aniół kochany...
Miło wam choć tę odrobinę nieużytecznego życia poświęcić. Niech się pani o mnie nie troska i nie dziękuje; bo mi tylko wstyd, ze się lepiej nie udało.
A widzi pani, ie staremu czasem wierzyć potrzeba...
— Prawda! prawda! mój Stanisławie; wiesz że Boikowski byt z niemi?
— A! i złapali go? spytał żywo stary.
— Schwytany.
— A ten rozbój Kalanka?
— Ranny leży w Zapadni.
— No! a moi poczciwi obrońcy? Bolesław....
Justysia zamilkła, Żacka się trochę powstydziła i cicho szepnęła:
— Trochę ranny.
— O mój Boże! ranny! a posyłajcież po doktora! A Derewiański?
— Chwała Bogu!
nic mu się nie stało.
— A! dobrze i to! Już mi teraz lżej i i bez cyrulika...
Niech pani wraca do pokoju; myślcie o tamtym, ja tu sobie radę dam, byle Maciek powrócił i Jan, to mój dwór!
— Nie, odezwała się Justysia; pozwól, ze i ja czuć umiem moje obowiązki; ja muszę zostać przy tobie.
— A tamże to niema obowiązków?
z pół uśmiechem nieznacznym wpatrując się w panie spytał Stanisław.
— To się podzielim, z wyrazem silnego postanowienia odezwała się matka. Zostań tu Justysiu, ja tam idę.
Bolek, pomimo osłabienia, przy pomocy Derewiańskiego, który mu radził jak umiał, oczekiwał przybycia lekarza, ból wytrzymując po męzku.
Nadejście pani Żackiej jeszcze w nim nowe męztwo wzbudziło; usiłował pokryć przed nią co cierpiał, rękę schował i upewniał ją, że lekko tylko w bok go draśnięto.
Ale oko kobiety łatwo odkryło to poczciwe oszukaństwo i łza wdzięczności, która obmyła niesłuszne uprzedzenie dawniejsze, wytrysła zpod powieki.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>