Stary sługa






— Niech pan będzie spokojny, to nietrudna rzecz, ale konia, żeby tylko konia!
— Konia ci da gumienny, zaniesiesz mu znaczek odemnie; siądziesz zaraz i na całą noc...
Maciek pochwycił kartki, a ledwie je miał w ręku, drzwiami trzasnąwszy poleciał.
Ledwie go Stanisław przywołać nazad potrafił dla dodania, żeby konia tak brali, aby nikt o tem nie wiedział i nie widział; — Maciek jak stał, w koszulinie, w spodniach, bez
czapki bo jej nigdy nie miał, bosy, bo z kitami się nie widywał chyba zimą, pognał co najprędzej do folwarcznej stajni, wprost ztamtąd wybierajac się ruszyć.
Stanisław nieco spokojnieszy w zwykły sposób spędził resztę wieczora.
Niebezpieczeństwo tak było nieokreślone, tak niedocieczone, że wzywając pomocy której potrzebę przeczuwał, Stanisław nie bardzo wiedział jak pisać; na myśl mu jakiś gwałt
jednak przychodził i zażądał od Bolesława i Derewiańskiego, aby z kilką ludźmi uzbrojonemi przybyli.
Szczęściem dziwnem, nie mogąc ich wzywać do dworu na pewno, chciał mieć tylko w odwodzie na wypadek; prosił więc aby ukryci pod Okopami czekali na dalsze oznajmienie.
KATASTROFA.
X.
Całą noc nie zmrużył oka poczciwy sługa, obawiając się ciągle choć nie wiedział czego; tak go przerażały tajemnicze wyrazy które posłyszał u furtki, tak w nim odzywało
się to niezbadane przeczucie, które jedno nic wywoła z serca poczciwego, gdy chodzi o ukochane istoty.
O swej godzinie wyszedł z izdebki na ogląd około dworu; smutny przyłożył ucho do okiennicy pokoiku Justysi, i usłyszał za nią tylszczególniejszą baczność zwracał na okno i
pokoik Justysi.
Otworzyło się ono ku słońcu; znów słychać było trzpiotowate szczebiotanie Fruni, kilka słów Justysi i urywek rozmowy ich nawet doleciał na pociechę starca, do uszu jego.
— A Stanisław pojechał? spytała.
— Pojechał już dawno, odparła Frunią; widziałam jak szedł przez ogród i słyszałam turkot wozu.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>