Stary sługa





rzekł Bolesław głaszcząc ulubieńca — żal ci żeś nie mógł pójść za mną; a na cóż ci było kota gonić i nogę sobie kaleczyć! Teraz musisz w domu posiedzieć.
Pudel spojrzał, coś zaskowyczał i wynagradzając sobie za opuszczoną przechadzkę, wskoczył na kanapę, głowę kładnąc na kolanach pana.
Wtem z za drzwi łagodny, pieszczony odezwał się głosek:
— Do kogoż to mówisz, mój Bolku?
— To mama!! zawołał szybko zrywając się młody chłopiec. Mówiłem z moim Wiernym.
Ale gdzież mama była? szukałem jej i znaleźć nie mogłem. Godziż się to słabej, ledwie cokolwiek sił odzyskawszy, zaraz się znowu dobijać pracą? Moja mamo! moja najdroższa mamo!
Matka Bolesława, która z uśmiechem wdzięcznym weszła do jego pokoju, była nie młodą już kobietą, dziwnie wyrazistych rysów twarzy.
Jakiś smutek i mocą duszy przytępiona boleść malowały się na niej; ciągła myśl i wysiłek by osłonić powierzchownym spokojem wewnętrzne cierpienie, znamionująca niepospolitą
potęgę woli, biła z jej rysów statecznych.
Ubrana ubogo ale czysto i niemal wykwintnie, wysokiego wzrostu, postawy poważnej, pani Wilczek zastanawiała nie tylko ostatkami wielkiej niegdyś piękności, dziś jeszcze bardzo
widocznej, ale ogółem rysów charakterystycznych i przejętych duszą silną.
Jakby męczeńska aureola światła błyskała na jej wybladłych skroniach, tem wybitniej, ze heroicznie stłumić w sobie i upokorzyć usiłowała, ten wspaniały wyraz zwycięzkiej
boleści.
Wejrzenie jej było łagodne, słowo dźwięczne i miłe, uśmiech macierzyństwem przejęty; całość twarzy tworzyła jedną z tych głów, na które dość wejrzeć by przez nie
wyczytać napiętnowane palcem Bożym istoty wyższe — wybranych.
Na zapytanie syna odpowiedziała z uśmiechem żartobliwym i wesołym.
— Mój Bolku, tybyś mnie przez zbytnią swoją troskliwość zamordował w domu, a mnie, wiesz, potrzeba do życia powietrza i ruchu pracy.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>