Stary sługa





Mówiłeś przecie że masz taką przewagę nad panią, czemużeś jej lepiej nie usposobił?
— Nie żałowałem perswazji, ale to się wszystko rozbiło, ja nie wiem o co.
Pani zmieniona, nawet dla mnie samego zimna, rozkazująca; o panu i mówić nic nie dała. Zaraz w początku zaparła mi usta tem: o panu Alfredzie proszę mi nic nie mówić.
— O!
srogo, srogo się pomszczę! zawołał chodząc i śmiejąc się Kalanka, choćbym miał zginąć sam; i na tym młokosie, i na tym starcu, i na wszystkich.
— Ale cóż? jak to było?
spytał ekonom.
— Jak! co ci o tera wiedzieć; dość ze mi jasno i wyraźnie odmówiła, a nawet dała uczuć, żebym poprzestał bywać w jej domu.
Nie przestąpi progu waszego noga moja, chyba po zemstę, chyba na pohańbienie wasze... Mówiła ci co żona?
— Przyznam się panu ze choć bardzo mojej żonie wierzę, rzekł z wahaniem ekonom, ale to jest rzecz tak niebezpieczna...
Alfred stanął i rozśmiał się.
— Musi tak być!
krzyknął — ona jedna znas ma głowę i radę na wszystko. Tak zrobię! Powiedz jej niech list pośle, niech wszystko gotuje, a z mojej strony porobię przygotowania.
— Księdza nawet zamówię. Ta baba i dziewczyna poznają komu śmiały odmówić.
— A jeśli się nie uda ? cicho szepnął Boikowiki.
— No!
to zawsze czas sobie i jeszcze komu będzie trzeba, w łeb wypalić.
Ekonom pobladł, a widząc gwałtowne wzruszenie, wzmagające się w Alfredzie, począł się już cofać; ten go zatrzymał.
— Jutro wieczorem będę u was, rzekł, naradzimy się o wszystkiem; teraz do domu!
pamiętaj żebyś mnie nie zdradził, dam ci na lat trzy, na cztery, na sześć lat Otręby, ale ona musi być moją, jakimkolwiek sposobem — musi! Muszę im pokazać, kto jestem!
i jak się umiera pomścić.
To rzekłszy pobiegł żywo do bryczki, rzucił się w nią raczej niż siadł i pojechał czwałem do domu.
Boikowski pozostał, konia trzymając za uzdę, kłopotliwie zamyślony.
— Sęk!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>