Stary sługa






Pisarz przysiadł się gorąco do nowo przybyłej, ciągle powtarzając: — Do kroćset diabłów, jakaż ona ładna! niech diabli wezmą, jakaż ładna! Nu, ładna kiedy ładna !
Paliba widocznie porównywał dwie te próbki płci pięknej; student poważnie ciągnął cygaro, które go nudzić poczynało.
O czem-że mogła być rozmowa, jeśli nie o tych co siali wyżej szczeblem w klassyflkacyi społecznej, wyżej moralnie, pieniężnie, znaczeniem. Niestety!
nie chrześcijańskie tam uczucie wiodło sądem zgromadzonych, niechęć buchała z nich kłębami, zazdrość, gniew, wszystko tam było, prócz pobłażania i miłości.
Wszystko to wszakże mówiło się w imię braterstwa i chrześcijaństwa, wedle wzorów z Żyda Tułacza i Tajemnic Paryża wziętych.
Przecinały tylko to pasmo złośliwe umizgi pisarza, śmiech konwulsyjny emancypowanego studenta, na którym każde drzwi otwarcie robiło jakieś niemiłe wrażenie, (jak gdyby ojciec
wchodził z admonicyą w ręku) i pocieranie czupryny z wykrzyknikami pana Paliby.
Trzeba albowiem wiedzieć, że zacny ten obywatel, wyrażał się sposobem sobie tylko właściwym, oszczędnym, szybkim i pełnym najgłębszych myśli, bo do niego wszelką myśl, jaką
się komu podobało, przywiązać było można.
Nie mówił on nigdy całemi słowami, chyba w ostateczności; na dnie powszednie i expens zwykły miał wykrzyki i zgłoski różne, które mu wystarczały.
To mu jeszcze bardziej zwierzęcy nadawało charakter.
Ha! ha! ha! no! no! ba! ba! to! to! sa! fe! oj! ts! pst! csyt! i _t. _p. składały jego skarbiec hieroliglificzny.
Jeśli go już okoliczności nieprzewidziane zmusiły powiedzieć słów kilka, bąkał je na prędce, ale nie kończył nigdy, uważając na zbyteczne, urywał zwyle dodając _tego.
_
_Tego _było jakby pieczęcią, którą kładł u spodu wszelkiej swojej mowy, i koniecznym jej finałem.
— O!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>