Stary sługa






— Boję się zęby to gadulstwo gorzej pani nie zaszkodziło.
— Gorzej mi już nie będzie, mów poczciwy Stanisławie.
— Powiem pani, powiem pani...
począł stary, ale nie miał siły dokończyć. — E! dajmy dziś temu pokój, niech to będzie na potem. Ot, wolałbym się dowiedzieć, co to pani zaszkodziło, od czego to pani gorzej?
Czyżby przejażdżka?
— Ale nie....
— Cóż? goście? Kiwnęła głową.
— Ba! zaraz bo sobie pomyślałem; ale nie byliż to tacy niemili i męczący goście, proszę pani.
— A! i ty za niemi, przeciwko mnie.
— Uchowaj Chryste Jezu! Kiedyżbym ja mogł być przeciwko drogiej mojej pani! Ale Bogiem a prawdą, cóż im zarzucie?
— A!
Derewiański nieznośny!...
Stary głową pokiwał. — Nieboszczyk nasz anioł bardzo go szanował, to człowiek poczciwy! — Ale język!
— No, kolący, słowa nie ma; ale to się i gorszym trafia a wybacza, cóż dopiero jemu?
— A Bolesław?
— Doprawdy, nie wiem coby można mieć przeciwko niemu!
— Nudny, mój Stanisławie!
— Hm! może on panie i nudzi; ale jak innych, to i bawi nawet.
— Zawsze w obłokach.
— E! umie on i po ziemi chodzić!
Pani Żacka zamilkła, Stanisławowi trudniej się już było powstrzymać.
— Dobry chłopiec; mnie on nawet czegoś mego nieboszczyka anioła trochę przypomina.
— Zmiłuj ze się!
— Wiedziałem że pani tak powie; ale taki cóś jest, cóś jest; nie wiem, w głosie, wchodzie, w mowie, bo nie w twarzy.
I tak grzeczny i tak dobry jak on, i czegoś mu z oczów patrzy poczciwie.
Żacka ruszyła ramionami.
— To już dzikie przywidzenie.
— Ze poczciwy pani, to już pewna — najlepszy słyszę syn dla matki, i jakaż to matka! W domu gdyby w gniazdeczku gołębiem.
— Albożeś tam był?
Stanisław mocno się zmięszał.
— A byłem, rzekł zakłopotany wytłómaczeniem się — bytem.
— Ty? tam? kiedy? po co?
— Prostym przypadkiem.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>