Stary sługa






— Zdaje mi się, że sam się trochę mylisz, kochany sąsiedzie; zbyt cię oczarował,
— Nic a nic, jestem owszem surowym sędzią.
— Kluki sąsiadują z Międzyługami, lany nasze stykają się z sobą; wzorowe powiadam pani gospodarstwo.
Wdowa z uśmiechem niedowierzania potrząsnęła głową.
— Słowo uczciwe daję pani; jak moją Domicelkę kocham, że nic nie przesadzam.
— Muszę wierzyć choć mi trudno.
Nie wiem dla czego obawiam się ludzi co lubią książki; są zwykle mili, wymowni, ale im życie nie idzie, bo na nie nie patrzą.
— Czy (o ma być reguła bez wyjątku?
— Dotąd przynajmniej tak bywało.
Derewiański ruszył ramionami. — Co tu począć? pomyślał w duchu; uparta jak Domicelka! Zacznę z innej beczki.
— Nie bogaty to prawda, nie wielkiego imienia, ale serce, ochota do pracy.... nagrodzą to sowicie. Zresztą gdyby się pannie Justynie podobał?
— To dziecię, to dziecię, żywo przerwała pani Żacka; nie mogł się jej ani podobać, ani niepodobać... ona o tem nie myśli....
A teraz posłuchajmy drugiej rozmowy.
Bolek stal nad krzesłem schylonej u roboty Justysi.
— Czy istotnie nie jesteś pani cierpiąca? pytał z cicha — zdaje mi się że widzę w niej zmianę.
— Trochem się zmęczyła przechadzką.
— A moie i niespodziewanemi gośćmi nie w porę.
— My tak jesteśmy opuszczeni, tak zawsze sami, że żaden gość nie w porę dla nas być nie może.
— Więc byle gość?
— Nie łap ranie pan za słowa; nie potrafię doprawdy obronić mu się dzisiaj, — jestem w jakiemś usposobieniu leniwem.
— A jam pragnął znaleźć panią inaczej, jeśli kiedy to dzisiaj.
— Dzisiaj? powtórzyła zcicha.
— Tak... Czy pani nić mi nie dopomożesz?
— Radabym owszem, żebyś sani mnie do rozmowy dopomógł; sil do niej nie czuję w sobie, jestem tak zmęczona...
— Mam odejść?
— O! nie! nie! pan mnie nie rozumiesz!
— Pani także zrozumieć mnie niechcesz.
— Nie moge, nie powinnam.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>